wtorek, 18 lutego 2014

21-23.02 I znowu biegówki

W sobotę kurs biegówkowy z Nordicacademy.cz.
Było tak ciepło, że jeździłam w koszulce na krótki rękaw. Byłyśmy tylko 2 z Emilką, po którą zresztą jechałyśmy z Marketą do Jakuszyc. Spałam u Honzy. Przyjechałam w piątek. Jakimś dziwnym jak zwykle zbiegiem okoliczności trafiłam na autobus, który jechał na około i wysadził nas na pół godziny po drodze, skąd miał nas shaltować wracając. Strasznie mi się chciało siku, poszłam pod most, a tu nagle...przyszła pani żul też z autobusu. Pogadałyśmy sobie chwilę sikając pod mostem i tyle. Ona też jechała do Rokytnicy z przyjacielem żulem. W R. poszłam do Honzy, a tam głucho i cicho, ani jednego auta nie ma, dymy z komina, nic...no i strach-może wyjechali do Pardubic?Nic tu po mnie, idę na dół do jakiejś knajpy poczekać, bo może jest w pracy. W knajpie wpadam na moich żuli i impreza. Okazało się, że Honza jest w pracy i po 16 w chałupie była masa ludzi. Było fajnie.
W niedzielę przeniosłyśmy się do Jakuszyc po pysznym łososiu w Roubence. Jeździć się nie za bardzo już dało-lód. No i przez Wrocek powrót do domu.

poniedziałek, 3 lutego 2014

31.01-02.02 Jakuszyce z elementami Harrachova


Weekend z Emilką w Leśniczówce na Polanie Jakuszyckiej. Dojechały do nas Zadymki i w sobotę P. W sobotę pojechałyśmy do Harrachova, lanovkou na górę i po nartostradzie do przodu. Spotkałyśmy i mojego P.

poniedziałek, 20 stycznia 2014

18-19.01 Gołdap

Gołdap na biegówkach. Fajnie tam jest!

27.12-06.01.2014 Rokytnice&Jakuszyce

Oooo no tu to się działo. I Sylwester z ciasteczkami, i potem się na weekend przeniosłam do Jakuszyc do Bombaju, gdzie trwał kurs weekendowy i moje urodziny.
Trnava-pokaż mapę;))))

niedziela, 18 sierpnia 2013

14-18.08 Izery głównie

Wyjazd nocnym pociągiem, tylko do Jeleniej, bo potem tory zwinęli... Z Jeleniej ruszyłam już rowerem do Świeradowa...NIE radzę z bagażami, potem mnie tyłek tak bolał, że hej, no i głównie jednak jest pod górkę w tę stronę.

W środę w końcu po nie wiem ilu, pewnie i 5h docieram na miejsce. Zostawiam rzeczy, szybko się kąpię i lecę jeszcze na single.

We czwartek ekipa ma dojechać około południa, wyjeżdżam na Stóg gondolą i trochę jadę w kierunku Hali Izerskiej,

a potem wracam na Smrka, po drodze lądując przez kierę przed Niemiaszkami.

Na Smrku spotykam moje suczki z wiosny;-)))i czekaaaaaaam...